//////
You are here: Home >Archive for the ‘Pomoc dziecku upośledzonemu’ Category

METODA POSTĘPOWANIA

Podobnie jest, jeżeli wybraną me­todę postępowania łatwo jest zastosować, jak np. przerwa w obdarza­niu dziecka uwagą (odwracasz głowę lub w inny sposób okazujesz obo­jętność dla tego, co robi), można uczynić to zawsze, gdy złe zachowa­nie ma miejsce. Jeżeli natomiast złe zachowanie zdarza się bardzo czę­sto, a ty zdecydowałeś się np. na stosowanie metody ograniczenia (przy­trzymanie dziecka zupełnie unieruchomionego przez krótki czas), która wymaga całkowitej uwagi z twej strony, to niemożliwe jest natych­miastowe reagowanie w każdym przypadku, bo możesz akurat nalewa6 herbatę nerwowej ciotce albo trzymać patelnię z wrzącym tłuszczem. Wówczas musisz pogodzić się z reagowaniem tylko w pewnych sytua­cjach.

ROZSZERZYĆ TRENING

Wyobraź sobie, dla przykładu, że dziecko rozrzuca przedmioty, a ty zdecydowałaś się oduczyć je tego metodą poprawiania, za pomocą któ­rej możesz wyjaśnić dziecku nie tylko, że zrobiło bałagan, ale także, jak powinien wyglądać porządek. Możesz uznać, że poranek jest zbyt gorączkowym okresem dnia, aby się tym zająć, ale dobrą porą będą godziny między 1600 a 1800, gdy dziecko wróci ze szkoły, a ty nie sią­dziesz jeszcze do kolacji. Jeśli dokonasz systematycznych zapisów w cią­gu kilku tygodni, jak często dziecko rozrzuca przedmioty między godzi­ną 1600 a 1800, to zorientujesz się, czy metoda przyniosła pożądany sku­tek — a więc, czy dziecko robi to rzadziej. Jeśli tak, to w miarę moż­ności należy rozszerzyć trening na trochę większą część dnia — sukces będzie zadziwiający.

ABY POMÓC DZIECKU

Należy pamiętać, że metody opisane  tutaj mają pomóc two­jemu dziecku i tobie, a nie utrudniać wam życia. To, co zdecydujesz się uczynić, musi być możliwe do osiągnięcia w twojej sytuacji. Ty także masz prawo do życia, tak jak twoja żona (mąż) i pozostałe dzieci. Nie polecam ci spędzania każdej wolnej chwili z twoim upośledzonym dzieckiem, należenia do niego bez reszty. Przy tak intensywnej opiece rzeczywiście mogłoby ono uczyć się lepiej, ale postępowanie takie było­by tak męczące, że konieczne byłoby przerwanie lekcji; korzyść z ta­kiego postępowania byłaby krótkotrwała. 

ZDANIEM UCZĄCYCH

Wielu uczących (oczywiście włączając też rodziców) stwierdziło, że upośledzone w rozwoju umysło­wym dziecko robi większe postępy odbywając każdego dnia krótkie ćwi­czenia, dostosowane do swoich potrzeb. Mam także nadzieję, że czyta­jąc tę książkę, znajdziesz odpowiadające mu doraźne praktyczne sposo­by nauki (np. notowanie i ocenianie poszczególnych elementów „dobre­go” zachowania), które będzie można stosować przez większość dnia, bez zabierania ci całego czasu i energii. Rodzice, którzy mają jeszcze inne dzieci, mogą być zdziwieni wpływem, jaki wywierają one na ich pracę z dzieckiem upośledzonym. Oczywiście, mam nadzieję, że praca ta nie zabiera aż tyle czasu, aby pozostałe dzie­ci czuły się zaniedbywane. W każdym razie warto zwrócić na to uwagę.

BRACIA I SIOSTRY

Powinieneś pamiętać przede wszystkim o trzech podstawowych za­sadach: Dla pozostałych dzieci miej odpowiednio dużo czasu. Jest to zupeł­nie oczywiste. Większość rodziców zdaję sobie sprawę z potrzeby ofia­rowania czasu pozostałym dzieciom i wywiązuje się z tego dobrze.Niech pozostałe dzieci mają swój własny program uczenia się. Jest to na ogół najbardziej odpowiednie dla małych braci i sióstr. Mogą oni być włączeni do programu, jeśli rodzice wiedzą, że metoda modyfikacji zachowania przyniesie także im korzyść — jedna z sióstr miała poma­gać w utrzymywaniu porządku w pokoju dziecinnym, a mały braci­szek — podobne zadanie (z dobrym skutkiem) pomocy w zapobieganiu zmoczenia się w łóżku. Pozostałe dzieci powinny być włączone także do nauki, aby nie czuły się odepchnięte.

WSPÓLNA NAUKA

Gdy Jurek zaczął dostawać słody­cze w nagrodę za mycie i ubieranie się rano, jego matkę zapytano, czy nie sądzi, że wywoła to poczucie krzywdy u jego malutkiej siostry.„Och nie” — odpowiedziała. „Nie będzie z tym kłopotu. Ona będzie do­stawać słodycze za odkładanie zabawek na miejsce albo za pomaganie mi w gospodarstwie domowym. Wymyślimy coś. Jesteśmy pewni, że nie będzie czuła się odtrącona”. Włącz pozostałe dzieci do nauczania. Jest to możliwe , gdzie są starsi bracia i siostry. Wielu rodziców nie chce, zresztą i słusznie, przeciążać pozostałego rodzeństwa odpowiedzialnością za dziecko upo­śledzone. 

JAK DŁUGO DZIECKO POWINNO SIĘ UCZYĆ JEDNEJ RZECZY

Może się to zmieniać w zależności od problemu i od dziecka. Czasem dziecko potrzebuje miesiąca, aby nauczyć się czegoś, co wygląda cał­kiem prosto, jak np. dobieranie kolorów, a czasem naprawdę okropny nawyk, jak wkładanie niejadalnych rzeczy do ust, może być wyelimino­wany bardzo szybko. Jedno dziecko potrzebuje niemal roku, aby od­uczyć się moczenia się w łóżko, a drugie zostawia je suche po kilku tygodniach. Nie ma doprawdy sposobu, aby z góry przewidzieć, jak długo potrwa całkowite pozbycie się jakiegoś problemu, ale postępy podczas ćwiczeń są bardzo zachęcające. Co robić, jeśli ich nie ma albo jeśli są zbyt wolne?

GDY NAUKA NIE IDZIE TAK JAK POWINNA

Dobrze jest zdać sobie sprawę, że nieregularność postępów w tego ro­dzaju nauczaniu jest rzeczą zwyczajną. Po kilku udanych lekcjach mo­że być lekcja „przerażająca” albo dwie czy trzy takie kolejno. Krzywa postępów, zamiast wznosić się gładko, nieoczekiwanie opada jak linia telegraficzna, przechodząca przez szczyt góry albo wygląda jak po­wierzchnia Atlantyku podczas sztormu, wspinająca się i opadająca na przemian. Istnieją niekiedy konkretne powody braku postępu u dziecka — mo­że nie czuć się ono dobrze albo mogła wytrącić je z równowagi jakaś zmiana w jego otoczeniu, np. nowy nauczyciel w szkole. Jeśli mamy pewność, że sposób nauczania jest dobrze wybrany, to nie należy go zmieniać.